1. Trochę o historii 2 Korpusu Obrony Powietrznej*
Historia
2 Korpusu Obrony Powietrznej ma swoje początki w 1957 roku. W roku
tym rozpoczęto formowanie trzech Korpusów Obrony
Przeciwlotniczej. Jednym z nich był 2 Korpus Obrony Przeciwlotniczej
w Bydgoszczy. Podstawą do formowania Korpusów były rozkazy:
MON nr 0054/Org. z dnia 6.07.1957 oraz DWL i OPL nr 033/Org. z
24.07.1957. Na mocy tych rozkazów w Bydgoszczy powołano grupę
organizacyjną dowództwa i sztabu, której
funkcjonowaniem do czasu przybycia dowódcy korpusu, kierował
ppłk dypl. Piotr Podhajski.
W tym samym roku na dowódcę 2 KOPL wyznaczony zostaje gen. bryg.
pil. Michał Jakubik. Dowodzi 2 KOPL do 1961 roku.
Grupa organizacyjna dowództwa i sztabu realizuje postawione jej
zadania w rekordowym tempie. Do końca I kwartału 1958 roku utworzono:
dowództwo i sztab korpusu, szefostwa rodzajów wojsk,
Oddział Zabezpieczenia Lotniczo-Technicznego, Węzeł Łączności,
pododdziały obsługi. Zakończono budowę Stanowiska Dowodzenia i
przygotowano składy osobowe do pełnienia dyżurów bojowych.
W skład korpusu weszły: jednostki artylerii przeciwlotniczej (129 spa i 136
spa), jednostki radiotechniczne (2 sbrt, 8 sbrt i 9 sbrt) oraz pułki
lotnictwa myśliwskiego (11 plm, 25 plm, 28 plm i 19 esk. hol.).
Pierwsze zadanie bojowe 2 Korpusu Obrony Przeciwlotniczej brzmiało:
- zapewnić osłonę ważnych ośrodków polityczno-administracyjnych,
obiektów przemysłowych, wojsk i baz morskich w
rejonie północnych i zachodnich granic Polski;
- być w gotowości do osłony okrętów MW na morzu;
- osłaniać bazy morskie w Gdyni, Gdańsku, Helu, Szczecinie, mosty
kolejowe i drogowe na Wiśle, Warcie, Odrze i Noteci.
Od II kwartału 1958 r. 2 Korpus Obrony Przeciwlotniczej wszedł całością sił
i środków do systemu Obrony Przeciwlotniczej Kraju
rozpoczynając trwającą do chwili obecnej działalność bojową i
szkoleniową.

Foto 1. Samolot Mig-29. Źródło: Wikimedia Commons - Pajx.
Szybki rozwój technologiczny pociągał za sobą zmiany w uzbrojeniu i
strukturze korpusu. W latach 1957 - 1989 jako pierwsze wchodziły na
uzbrojenie w 2 Korpusie nowe typy samolotów: MiG-17, MiG-19,
MiG-21, MiG-21Bis ,MiG-23 oraz MiG-29. Dalsze zmiany były
konsekwencją powołania Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej w
wyniku czego w składzie Korpusu znalazły się pułki
myśliwsko - bombowe. W 1998 r. powstała 1 Brygada Lotnictwa
Taktycznego w składzie której znalazły się eskadry lotnictwa
taktycznego. Eskadry wyposażone w samoloty Su-22M4, MiG-21 oraz
MiG-29 wchodzą w skład sił narodowych, ponadto 40 eskadra lotnictwa
taktycznego przeznaczona do sił szybkiego reagowania NATO a 1 eskadra
lotnictwa taktycznego do sił natychmiastowego reagowania NATO.
Ponadto w kwietniu 1999 r. powstała w Bydgoszczy 2 eskadra lotnictwa
transportowo-łącznikowego w ramach której utworzono Lotniczą
Grupę Poszukiwawczo- Ratowniczą. Ta grupa SAR, wchodzi w skład
polskich sił szybkiego reagowania i jest zdolna do prowadzenia
działań ratowniczych nad terytorium przeciwnika.

Foto 2. Wyrzutnia rakiet PZR S-125 NEWA-SC. Foto: Zbigniew Rajmann.
Najwięcej jednak zmian dotyczyło jednostek artylerii przeciwlotniczej. Podstawą
tych zmian była Dyrektywa nr 009 / MON z dnia 12.03.1959 r. w sprawie
wprowadzenia na uzbrojenie jednostek artylerii zestawów
rakietowych. W krótkim okresie czasu funkcjonujące dotychczas
pułki artylerii lufowej zostały przeformowane na brygady artylerii
wyposażone w przeciwlotnicze zestawy rakietowe S-75 WOŁCHOW a następnie
S-125 NEWA. W 1985 r. został sformowany 78 pa OPK wyposażony w przeciwlotnicze zestawy
rakietowe dalekiego zasięgu typu S-200 WEGA.
Kolejna restrukturyzacja w wojskach rakietowych dotyczyła głównie
przezbrajania wytypowanych dywizjonów w zmodernizowane systemy
rakietowe S-125 NEWA-SC i systematyczne włączanie w skład Natowskiego
Zintegrowanego Systemu Obrony Powietrznej NATINADS.
W wojskach radiotechnicznych na bazie samodzielnych batalionów
radiotechnicznych sformowano w latach 1967-1968 dwa pułki
radiotechniczne (12 w Gdyni i 13 w Choszcznie) a te z kolei stały się
podstawą zorganizowania w 1974 r. 2 Brygady Radiotechnicznej. Jako
pierwsze wprowadzano w korpusie nowe typy RLS: Agata, Karolina, Anna,
Justyna, itd. W 1993 r. weszła na wyposażenie pierwsza polska
trójwymiarowa stacja radiolokacyjna NUR-11.
Obecnie trzon wyposażenia stanowią
produkowane przez RAWAR odległościomierze NUR-31 wraz z towarzyszącymi im
wysokościomierzami NUR-41 w wariantach stacjonarnym i mobilnym.
Najnowsze są radiolokatory trójwspółrzędne NUR-11, NUR-12 i NUR-12M o
zwiększonym zasięgu i pułapie wykrywania, produkowane przez
Przemysłowy Instytut Telekomunikacji (PIT). Są to urządzenia o wysokim
stopniu zaawansowania technologicznego.Po wejściu naszych Sił Zbrojnych do NATO ,
2 BRt aktywnie uczestniczy w zmianach organizacyjno-strukturalnych i dostosowywaniu systemu
szkolenia i dyżurowania do nowych standardów. Już od pewnego
czasu część zestawów sprzężona za pomocą systemu wspomagania
operacji powietrznych ASOC uczestniczy w kreowaniu informacji o
sytuacji powietrznej państw NATO.
Kolejna restrukturyzacja i zakończenie okresu eksploatacji sprzętu
rakietowego Wołchow doprowadziło do zniknięcia z map sztabowych i nie
tylko z map, 4 i 26 Brygady Rakietowej OP w Gdyni i Gryficach.
Obecnie dynamicznie zmieniająca się struktura organizacyjna 2 KOP jest trudna
do uchwycenia. To co dzisiaj jest napisane, jutro jest mało aktualne.
Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że na dzień 27.12.2005
wygląda ona następująco:
| |
| 1 Brygada Lotnictwa Taktycznego - Świdwin |
| 1 Eskadra Lotnictwa Taktycznego „Warszawa” - Mińsk-Mazowiecki |
| 8 Eskadra Lotnictwa Taktycznego - Mirosławiec |
| 40 Eskadra Lotnictwa Taktycznego - Świdwin |
| 41 Eskadra Lotnictwa Taktycznego - Malbork |
| |
| 2 Baza Lotnicza - Bydgoszcz |
| 12 Baza Lotnicza - Mirosławiec |
| 21 Baza Lotnicza - Świdwin |
| 22 Baza Lotnicza - Malbork |
| 23 Baza Lotnicza - Mińsk Mazowiecki |
| 2 Eskadra Lotnictwa Transportowo – Łącznikowego - Bydgoszcz |
| |
| Lotnicza Grupa SAR - Bydgoszcz |
| |
| 3 Brygada Rakietowa Obrony Powietrznej - Warszawa |
| 9 dywizjonów S-125 NEWA SC: |
| 5 dr OP Sochaczew |
| 7 dr OP Książenice |
| 21 dr OP Puck |
| 25 dr OP Bieszkowice |
| 60 dr OP Olszewica |
| 61 dr OP Sochaczew |
| 62 dr OP Borzęcin |
| 63 dr OP Sochaczew |
| 65 dr OP Gdynia |
| |
| 78 Pułk Rakietowy Obrony Powietrznej - Mrzeżyno |
| 2 dywizjony S-200 Wega |
| 2 dywizjony S-125 Newa SC |
| |
| 2 Brygada Radiotechniczna - Bydgoszcz |
| 2 Batalion Radioelektroniczny |
| 2 Węzeł Łączności - Bydgoszcz |
| 14 buzl - Elbląg |
| 18 RWT KOP - Gdynia |
| |
| 1 SNRL (Sektor Nadzoru Ruchu Lotniczego) - Bydgoszcz |
| 4 SNRL - Świdwin |
| 6 SNRL - Szymany |
| |
| 2 Rejonowy Ośrodek Metrologii – Bydgoszcz |
Do roku 1990 dwukrotnie zmieniała się także nazwa 2 Korpusu Obrony
Przeciwlotniczej. W 1963 roku zmieniono nazwę na 2 Korpus Obrony
Powietrznej Kraju i w 1990 na 2 Korpus Obrony Powietrznej.
Działalność szkoleniowa 2 KOP w latach 1957-2005
Działalność szkoleniowo-wychowawcza od chwili powstania korpusu miała zawsze
charakter priorytetowy, wielostronny i kompleksowy, gdzie oprócz
zapewnienia wysokiego stopnia gotowości bojowej ważnym jest
organizacja wyszkolenia ogólnego, szczególnie zaś
bojowego podczas ćwiczeń i treningów.
Już w dniach 2-5.04.1958 r, ”grupa operacyjna” korpusu z gen.
bryg. pil. Michałem Jakubikiem uczestniczyła w ćwiczeniach
prowadzonych przez Sztab Generalny WP na temat ”Prowadzenie
operacji przeciwlotniczej w początkowym okresie wojny przez Wojska
Lotnicze i OPL OK” Wysoko oceniono udział oficerów
korpusu w ćwiczeniu, zebrano jednocześnie wiele doświadczeń w pracy
sztabowej. Jeszcze w tym samym roku w dniach 15-29.06 odbyły się
kolejne ćwiczenia w trakcie których rozwinięto cały system
dowodzenia OPL . Postawione przed korpusem zadania zostały wykonane
wzorowo co znalazło swoje odbicie w rozkazie dowódcy WL.
Ilość zadań z roku na rok szybko rosła. W dniach 30.09-4.10.1960 r. Korpus
całością sił uczestniczył w ćwiczeniu Wojsk OPL OK pod kryptonimem
„IKAR”.
W czerwcu 1965 r, korpus brał udział w ćwiczeniu pod kryptonimem „ZENIT-
65” które zostało wysoko ocenione przez ministra Obrony
Narodowej. Z ważniejszych przedsięwzięć które 2 KOPK
realizował w latach kolejnych odnotować należy ćwiczenia : ARGON- 68,
LATO -70, ODRA-NYSA- 69, ZENIT- 70.
W zakresie szkolenia bojowego największe znaczenie miały jednak
ćwiczenia ARGON, OCELOT -85 czy wreszcie GRANIT -86. O wadze tych
ćwiczeń może świadczyć fakt że oprócz kompleksowego i
praktycznego sprawdzenia możliwości poszczególnych elementów
ugrupowania bojowego korpusu, w drugim etapie ćwiczeń wydzielone siły
i środki przebazowywano na poligon do dalekiego Kazachstanu gdzie
realizowano strzelania bojowe.
W latach dziewięćdziesiątych ważniejsze ćwiczenia w których brały
udział jednostki Korpusu to: BIZON-91, WRZESIEŃ-91, KLON-93,
KARAT-94.
Zmiany polityczne przełomu lat 80 i 90-ych w Polsce i Europie , spowodowały
pilną potrzebę poszukiwania własnego poligonu rakietowego. Opracowano
oryginalną koncepcję strzelań rakietowych na krajowym poligonie.
Koncepcję opracował zespół kierowany przez Szefa
Wojsk Rakietowych i Artylerii płk Franciszka Żygisa (obecnie gen.
bryg. w rezerwie) w składzie: płk Stanisław Jankowski, płk Jerzy
Nastrożny i ppłk Tadeusz Wąchocki. Opracowanie to zostało wyróżnione
w 1992 roku przez Komisję Główną MON ds. Inicjatyw i
Nowatorstwa.
W czerwcu 1992 r. dywizjony: ppłk Henryka Ćwika i ppłk Witolda Tarkiewicza z 4
Gdyńskiej Brygady Rakietowej, dowodzonej przez płk dypl. Mieczysława
Kaczmarka wykonały na ocenę bardzo dobrą pierwsze strzelanie na
polskim poligonie w rejonie Ustka-Wicko. W dwa lata później
takim samym sukcesem zakończyły się kolejne strzelania
eksperymentalne tym razem rakietami średniego zasięgu.
W ramach ćwiczeń KARAT-94 dywizjon z 4 BR OP ,dowodzony przez mjr Ryszarda
Lubowiedzkiego wykonał pomyślnie pierwsze w Europie
środkowo-wschodniej strzelanie zestawem WOŁCHOW do celu P-15. W
trakcie tych ćwiczeń dywizjon 26 BR OP, dowodzony przez ppłk Edwarda
Mazura w obecności prezydenta RP przetestował skuteczność ogniową i
mobilność zmodernizowanego zestawu S-125 NEWA SC.
Ważnym elementem szkolenia lotniczego są ćwiczenia startów i lądowań
na Drogowym Odcinku lotniskowym w m. Kliniska. W tego typu
ćwiczeniach regularnie uczestniczą piloci z jednostek lotniczych
Korpusu. Szkolenie tego typu spotkało się z dużym zainteresowaniem
przedstawicieli Szwedzkich Sił Powietrznych którzy od 1996 r.
biorą czynny udział w tych ćwiczeniach.
Podczas ćwiczeń KARAT-2000 na poligonie Ustka dywizjon rakietowy z 3 WBR
wykonał udane strzelania bojowe zmodernizowanym zestawem S-125 Newa
SC. Wysokie umiejętności tego zestawu zostały potwierdzone w ramach
ćwiczeń Szerszeń –2000.
Aktualnie na poligonie w Ustce po okresie prób i eksperymentów
każdego roku sprawdzają się polskie dywizjony rakietowe i innych
państw Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Współpraca 2 KOP Z NATO
W wyniku przemian w Europie które rozpoczęły się od polskich wyborów
z 4.06.1989 Polska stanęła wobec konieczności wypracowania nowej
koncepcji własnego bezpieczeństwa. Już w 1990 r. polski minister
spraw zagranicznych złożył wizytę w siedzibie NATO.W 1992 r. rząd
polski oficjalnie zadeklarował chęć wstąpienia naszego kraju do
Sojuszu, jednocześnie fakt ten zapisano w doktrynie obronnej RP.
Pierwsze kontakty z przedstawicielami państw NATO miały miejsce już w czerwcu
1992 r. gdy do 28 plm w Słupsku przybyła grupa pilotów USAF,
uczestników operacji ”Pustynna Burza”. We wrześniu
1994 r. także w słupskim pułku gościła kolejna delegacja z 48
Skrzydła Lotnictwa Taktycznego USAF. Dwa F-15 z 493 eskadry
wykonywały wspólne loty z polskimi pilotami siedzącymi za
sterami swoich MiG-23. Kolejne wizyty zaowocowały podjęciem stałej
współpracy 28 plm z 52 Skrzydłem Lotnictwa Myśliwskiego USAF w
Spangdahlem.
W lipcu 1993 r. szefowie Sztabów Generalnych Polski i Francji
podpisali protokół o współpracy oraz nawiązaniu
związków pomiędzy eskadrą myśliwską w Dijon-Longvic a 1 plm
”Warszawa” W dniach 12-17.09.1994 r. w 1 plm wizytowały
francuskie Mirage-2000. .Współpraca obu jednostek do dnia
dzisiejszego układa się bardzo dobrze.
W 1997 została podpisana ”Deklaracja Współpracy”
przygranicznych jednostek radiotechnicznych Danii, Niemiec i Polski.
Dokument podpisany przez przedstawicieli Eskadrille 500 Vedbaek
(Dania), Radarfuhrungsabteilung 16 Colpin (Niemcy) i polskiego brt z
Gryfic stał się przyczynkiem do realizacji wspólnych ćwiczeń
wojskowych, wymiany przedstawicieli jednostek a nawet wzajemny udział
w przedsięwzięciach kulturalnych i sportowych.
W drugiej dekadzie października 1999 r. 2 KOP gościł delegację 3 Dywizji
Lufwaffe która przybyła do Bydgoszczy w celu uściślenia
płaszczyzny współpracy. Delegacji niemieckiej przewodniczył
gen. bryg. Horst Ewald Martin, stronę polską reprezentował dowódca
2 KOP gen. bryg. pil. Janusz Konieczny.
Współpraca z partnerem natowskim nie ograniczyła się do dwustronnych kontaktów
o wiele istotniejsze były liczne ćwiczenia realizowane z udziałem
żołnierzy Korpusu: Cooperative Jaguar, Amber Express, Cooperative
Banners, Cooperative Chance, Eagles Talon, Ocelot – 99, Baltic
Link, Cock Fight Blue, Clean Hunter
15.03.1999 r. po raz pierwszy w historii polskiego lotnictwa, piloci z 1 plm
”Warszawa” objęli dyżur bojowy w ramach zintegrowanego
systemu obrony powietrznej NATO, zaś. w dniu 17.03.1999 r działając
w ramach pary dyżurnej zostali poderwani na „przechwycenie”samolotu
DC-9 z głównodowodzącym SP Europy Centralnej NATO, gen. armii
Johnem P. Jumperem lecącym do Mińska Mazowieckiego.
Jakie zadania realizuje 2 KOP współcześnie, w 2005 roku ? Jeden z
przykładów, 27.12.2005 serwis informacyjny witryny Onet.pl
donosił:
”Na lotnisku wojskowym w Mińsku Mazowieckim odbyło się uroczyste
pożegnanie Polskiego Kontyngentu Wojskowego "Orlik",
udającego się na Litwę w ramach natowskiej misji "Air Policing". Zadaniem
żołnierzy będzie patrolowanie i niedopuszczanie do naruszania
przestrzeni powietrznej Litwy, Łotwy i Estonii. Lotnicy będą też
udzielać pomocy samolotom wojskowym i cywilnym w sytuacjach
awaryjnych. Przyjęte do NATO w 2004 r. Litwa, Łotwa i Estonia nie mają możliwości
patrolowania własnej przestrzeni powietrznej - nie posiadają
lotnictwa bojowego, dlatego czynią to za nie wojska innych państw
Sojuszu.”
Dowódcy 2. Korpusu Obrony Powietrznej

Foto 3. Pierwszy dowódca 2 KOP ppor. Michał Jakubik, w tle samolot Jak-7W w 1 PLM "Warszawa".
Źródło: Tadeusz Królikiewicz, "Polski samolot i barwa", WMON, Warszawa 1990.
[ Do spisu treści]
2. Praca w sztabie – nie dla każdego.
Tyle na temat historii 2 KOP, wracam do wspomnień. Około
29-30 grudnia 1991 roku, melduję się w Sztabie 2 KOP, tylko w celu
załatwienia spraw formalnych związanych z przyjęciem na ewidencję i
zaopatrzenie finansowe. Po wykorzystaniu urlopu rozłąkowego, 07
stycznia 1992 roku, udaję się na trzy miesiące do AON. Jeszcze będąc
w CSS WR, byłem zakwalifikowany na „Kurs przeszkolenia
operacyjnego Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej” w Akademii
Obrony Narodowej.
Tematyka kursu idealnie wpasowywała się w moje potrzeby. Dawała mi wstępne podstawy
i wiedzę z zakresu działań operacyjnych w Wojskach Rakietowych,
Lotniczych, Radiotechnicznych, stanowiskach dowodzenia i sztabach
związków taktyczno-operacyjnych i operacyjnych.
Kurs ukończyłem 20 marca 1992 roku. Tak więc, dzień 21.03.1992, traktuję jako datę
rozpoczęcia służby w Oddziale Wojsk Rakietowych i Artylerii Sztabu 2
Korpusu Obrony Powietrznej w Bydgoszczy na stanowisku Szefa Wydziału
Szkolenia - Zastępcy Szefa Oddziału WRiA.
Tak zostałem oficerem Sztabu 2 Korpusu Obrony Powietrznej, którego dowódcą był gen. bryg.
Jan Waliszkiewicz, szefem sztabu płk Stefan Bartczak.
Szefem Oddziału WRiA 2 KOP był w tym czasie płk Wiesław Warylewski. W czasach jak byłem
szefem sztabu 37 do, pracowaliśmy razem podczas dorocznego
zgrupowania poligonowego, na którym dywizjony rakietowe doskonaliły
się w zwalczaniu celów niskolecących. Płk Wiesław Warylewski był
wtedy dowódcą zgrupowania, a ja komendantem zgrupowania.

Foto 4. Płk Wiesław Warylewski - Szef Oddziału WRiA 2 KOP.
Oddział WRiA posiadał dwa Wydziały, Wydział Szkolenia i Wydział Eksploatacji. Wydziałem
Eksploatacji kierował główny inżynier ppłk Jan Niewiński.
W Wydziale Szkolenia pracowali:
- mjr Leszek Bieniecki – specjalista ds. szkolenia wojsk OPL,
odpowiedzialny za dokumentację planistyczną Oddziału WRiA 2 KOP,
eksploatację i wyszkolenie stanów osobowych obsług startowych baterii
startowych S-125M, S-75M i S-200WE. Od 24 grudnia 1997 roku Dowódca Grupy
Operacyjnej - Starszy Oficer Operacyjny. 31 maja 1998 r. odszedł do rezerwy.
- mjr Andrzej Albrychiewicz – starszy oficer szkolenia, wspierał także
Wydział Eksploatacji w zakresie kontroli stanu gotowości bojowej
dywizjonów z PZR „Newa”;
- mjr Edward Strzelecki – oficer szkolenia. Odszedł do rezerwy w 2005 roku.
W Wydziale Eksploatacji pracowali:
- mjr Stefan Fons – specjalista ds. eksploatacji sprzętu radiotechnicznego PZR „Wołchow”
i „Wega”;
- mjr Franciszek Holeczek – specjalista ds. eksploatacji sprzętu radiolokacyjnego PZR;
- mjr Ryszard Kowalski – specjalista ds. eksploatacji rakiet przeciwlotniczych
i sprzętu do ich elaboracji.
- kpt Czesław Hrut - specjalista ds. eksploatacji sprzętu startowego PZR.
W etacie Oddziału WRiA 2 KOP była także Grupa Operacyjna w składzie: Dowódca grupy i
czterech oficerów operacyjnych. Grupa ta stacjonowała w Słupsku i
realizowała zadania w ramach tamtejszego Połączonego Stanowiska
Dowodzenia. Pierwszym dowódcą Grupy Operacyjnej był płk Antoni Kiwior
i dalej w kolejności: płk Włodzimierz Masalski, płk Roman Tumialis, płk Władysław
Masłowski, ppłk Tadeusz Pepliński i ppłk Leszek Bieniecki.

Foto 5. Oficerowie Oddziału WRiA – 1993. Od lewej: płk Zbigniew Przęzak,
ppłk Leszek Bieniecki, ppłk Edward Strzelecki, ppłk Andrzej Albrychiewicz, ppłk Jan Niewiński (brak zdjęcia),
ppłk Stefan Fons, ppłk Franciszek Holeczek, ppłk Ryszard Kowalski i ppłk Czesław Hrut.
Pierwsze wrażenia? Inny świat. Czas jakby zwolnił. Sprawy które załatwiało się w
jednostce liniowej w godzinę, tutaj wymagają paru dni. Trudno mi się
do tego było przyzwyczaić. Sztab Korpusu był na zaopatrzeniu nowo
powstałej 2 Bazy Lotniczej. Obiekty z zaopatrzeniem były rozlokowane
w wielu, odległych od siebie budynkach, w różnych częściach miasta. Z
czasem, problemy te przestały utrudniać życie, 2 Baza Lotnicza z
miesiąca na miesiąc organizowała się i po pewnym czasie 90 % komórek
organizacyjnych i magazynów z zaopatrzeniem było w rejonie
stacjonowania sztabu 2 Bazy Lotniczej.

Foto 6. Zdjęcie wykonane w dniu odejścia ppłk. Jana Niewińskiego do służby
w Szefostwie WRiA WLOP. W tym czasie szefem Oddziału WRiA 2 KOP był płk Marian Dering.
Od lewej: płk Zbigniew Przęzak, płk rez. Wiesław Warylewski, płk Marian Dering, płk rez.
Mieczysław Wasąg, ppłk Jan Niewiński i płk rez. Zdzisław Tołłoczko.
Zamieszkałem w internacie przy ulicy Cichej w dzielnicy Leśne. Do sztabu 2 KOP
(dzielnica Błonie) jechało się przez całe miasto.
W tym okresie, kiedy poznawałem miasto, obiekty zaopatrzenia i inne instytucje wojskowe,
bardzo pomagał mi mjr Ryszard Kowalski. Gość do specjalnych zadań,
jak go wtedy nazywano w Oddziale WRiA. Chodząca encyklopedia wiedzy o
mieście, instytucjach i ludziach. Był etatowym wprowadzającym nowych
oficerów w Oddziale WRiA 2 KOP.
Jak pracowało się w Oddziale WRiA 2 KOP ? Z mechanizmami funkcjonowania Oddziału
zapoznał mnie płk Wiesław Warylewski, ppłk Jan Niewiński i mjr Leszek
Bieniecki. Z ppłk Janem Niewińskim mieliśmy wspólna kancelarię, więc
miałem możliwość konsultowania na bieżąc nurtujących mnie problemów.
Praca rozpoczynała się (zastępowałem często Szefa) od przyjęcia meldunków od dowódcy 4 BR
OP, 26 BR OP i dowódcy Grupy Operacyjnej Słupsk. Meldunki dotyczyły
realizacji bieżącego planu szkolenia, ważnych wydarzeń (wypadki
nadzwyczajne) i stanu realizacji „strzelań do celów
powietrznych” za minioną dobę. Dywizjony rakietowe miały za
zadanie prowadzić treningi w „strzelaniu do celów powietrznych”
przy okazji realnych lotów lotnictwa myśliwskiego i nie tylko.
Oczywiście, chodziło o wyrabianie nawyków w wykrywaniu obiektów
powietrznych i trenowaniu pracy bojowej z zastosowaniem imitatorów.
Trochę irytowały te meldunki dowódców. Codziennie składali meldunki o podobnej treści
także Dowódcy 2 KOP.
Po zebraniu meldunków, należało złożyć meldunek o podobnej treści Szefowi WRiA WOPK , płk
Franciszkowi Żygisowi.
Wszystko było dobrze jak było dobrze. Jeżeli zdarzył się jakiś wypadek nadzwyczajny,
czy przesłanka do wypadku, to wysłuchiwało się różnych reprymend i
sugestii o rzekomym nic nie robieniu w sprawie dyscypliny wojskowej w
podległych jednostkach. Na ten temat miałem jednoznaczne poglądy, szefowie rodzaju służb nie powinni wkraczać w
kompetencje dowódców. Owszem, zagadnienia dotyczące szkolenia i
eksploatacji sprzętu rakietowego nie podlegały wątpliwości. Od
kierowania działalnością szkoleniową i za kształtowanie dyscypliny
odpowiadali dowódcy. Mieli do tego stosowne wsparcie w dowódcach
niższego szczebla i organizacjach społecznych. Po złożeniu meldunków,
w zasadzie było po robocie. To znaczy, można było zająć się swoimi
bieżącymi sprawami zawodowymi.
Co poza tym? Tygodniowe i miesięczne planowanie zasadniczych przedsięwzięć,
kontrole szkolenia bojowego w dywizjonach i brygadach, udział jako
rozjemcy w ćwiczeniach, praca na mapach w ramach wypracowania decyzji
dowódcy 2 KOP do działań bojowych i udział w grupie bojowej na
zasadniczym i zapasowym Stanowisku Dowodzenia 2 KOP.
Ćwiczenia to szczególny rodzaj działalności sztabowej. Praca sztabowców nad
papierami trwała wtedy dzień i noc. Opracowywanie map i propozycji
dla dowódcy 2 KOP. Szczegółowe wytyczne do działań szefa WRiA i tym
podobne dokumenty. Zastanawiałem się często nad sensem tych
opracowań. Nad ich szczegółowością. Przecież dowódcy brygad i dowódcy
dywizjonów to nie byli ludzie przypadkowi. Tak naprawdę to nie mieli
szans na wykazanie się własną inicjatywą. Dla przykładu.
Organizowane jest zgrupowanie poligonowe do strzelań rakietowych w
Ustce. Czy dowódca zgrupowania ma dostać wytyczne ile ma zabrać
kuchni polowych, wiedząc jaki jest stan żywionych ? Czy dowódcy
dywizjonu należy nakazywać jaki sprzęt bojowy ma zabrać na poligon ?
On ma postawione zadanie bojowe i niech sam myśli jak je najlepiej
wykonać. Konflikty lokalne w świecie pokazywały jednoznacznie jak
kończyły się działania bojowe dowódców nastawionych na wykonywanie
zadań tylko w oparciu o wytyczne przełożonych. Czy mogłem coś w tej
materii zmienić ? Raczej nie. Parokrotnie podejmowane w tej materii
próby innego podejścia do omawianych zagadnień nie spotkały się z
przychylnością przełożonych.
W miarę jak poznawałem tajniki pracy sztabowej, coraz więcej miałem wątpliwości co do mojego
„miejsca w szyku”. Coraz bardziej zdawałem sobie sprawę
z faktu, że to nie jest praca dla mnie. Rola „przekaźnika RTV”
w relacji Szefostwo WRiA WLOP, Oddział WRiA 2 KOP i brygady
rakietowe, nie bardzo mi odpowiadała. Byłem przyzwyczajony do
twórczej służby na dotychczas zajmowanych stanowiskach w jednostkach
liniowych, gdzie przełożeni pozwalali mi na własną inicjatywę w
działalności służbowej. Może miałem szczęście do takich przełożonych?
Może nie nadawałem się do pracy sztabowej? Często zadawałem sobie
takie pytania.
Dowódca 2 KOP gen. bryg. Jan Waliszkiewicz. Zapamiętałem z jego
okresu dowodzenia jedno, bezwzględne tępienie palących papierosy w
kancelariach. Jeżeli stwierdził, że ktoś palił w kancelarii,
pozbawiał tak zwanego „miesięcznika”, tych którzy
pracowali w danej kancelarii i ich bezpośrednich przełożonych. Poza
tym, nie wdawał się w długie wywody, oczekiwał krótkich i rzeczowych
meldunków zarówno w procesie planowania szkolenia jak i w procesie
wypracowania decyzji do działań bojowych. Nie pamiętam daty.
Jakoś szybko nastąpiła zmiana na stanowisku dowódcy 2 KOP. Gen. bryg.
Jan Waliszkiewicz odszedł do Dowództwa WLOP. Na stanowisko dowódcy 2
KOP wyznaczony został gen. bryg. Mieczysław Walentynowicz.
[ Do spisu treści]
3. Pierwsze kroki w informatyce 2 KOP.
Moje doświadczenie z zakresu informatyki zdobyte w CSS WR w Bemowie Piskim, było
wykorzystywane w stopniu minimalnym. Prawdę mówiąc nie było na czym.
W Oddziale WRiA 2 KOP stał jeden komputer klasy PC XT bez twardego
dysku.
Któregoś dnia latem 1992 roku jechałem z płk Stanisławem Złotogórskim – ówczesnym
Zastępcą d/s politycznych Dowódcy 2 KOP do Gryfic, jego prywatnym
samochodem. W trakcie jazdy sam nawiązał do tematu informatyki. Znał
moje osiągnięcia w tej dziedzinie z Bemowa Piskiego. Powiedział mi,
że informatyką interesuje się płk Mieczysław Walentynowicz. Płk
Mieczysław Walentynowicz był w tym czasie zastępcą ds. liniowych
Dowódcy 2 KOP i myślał o budowie Lokalnej Sieci Komputerowej
obejmującej wszystkie komórki organizacyjne sztabu 2 KOP. Nie powiem,
temat mi się podobał. Zaznaczyłem jednak, że obiecałem mojemu szefowi
nie "wychylać się" z informatyką poza Oddział WRiA.
Minęło trochę czasu i zapomniałem o tej rozmowie. Jak wspomniałem wcześniej, dowódcą 2 KOP
zostaje płk Mieczysław Walentynowicz i któregoś dnia mój szef płk
Wiesław Warylewski wraca z odprawy z zadaniem dla Oddziału WRiA:
Wykonać pilotującą Lokalną Sieć Komputerową na potrzeby Oddziału
WRiA. Wydarzenia potoczyły się lawinowo. Zostałem wyznaczony przez
płk Wiesława Warylewskiego do wykonania tego zadania. W ciągu
miesiąca stanął serwer NetWare i cztery stacje robocze w Oddziale
WRiA. Do końca października 1992 roku, do sieci zostały dołączone
cztery stacje robocze Oddziału Wojsk Lotniczych, jedna stacja robocza
Oddziału Techniki i Zaopatrzenia i jedna stacja robocza Wydziału
Operacyjnego (sala planowania).
Jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, problemem były środki finansowe.
Dopiero po zaistnieniu zalążka sieci komputerowej i ocenie jej
funkcjonowania, pojawiły się poważniejsze dotacje. Na tym etapie prac pomagał mi
młody wtedy inżynier Robert Stępień z firmy SCS Bydgoszcz. To on pożyczył mi
na parę miesięcy komputer na którym mogłem zainstalować system operacyjny NetWare.
Ostatecznie do końca 1992 roku zainstalowano w sztabie 2 KOP 46 stacji roboczych i w 2
Bazie Lotniczej 6 stacji roboczych. Dzielnie wspierali mnie w dziele
budowy sieci dowódca 2 Bazy Lotniczej, Węzła Łączności i zastępca
szefa Oddziału Dowodzenia i Automatyzacji mjr Arkadiusz Balwierz.
Na tak dynamiczny rozwój sieci komputerowej miał bez wątpienia także fakt wdrażania w
2 KOP systemu łączności cyfrowej opartej na centralach CDK i urządzeniach
dyspozytorskich UD-90. Było to autorskie opracowanie płk. Kazimierza Fladrowskiego, szefa
Oddziału Łączności 2 KOP. UD-90 bazowały na komputerach klasy PC. Dogadaliśmy sie z płk. Kazimierzem Fladrowskim i UD-90
spełniały podwójną rolę. Były urządzeniami dyspozytorskimi i jednocześnie stacjami roboczymi sieci komputerowej.
Słowa uznania należą się także mjr Markowi Babiczowi. Dzięki niemu, w 2 Brygadzie Radiotechnicznej powstała także
lokalna sieć komputerowa. Była to pierwsza sieć z którą wymienialiśmy dane teleinformatyczne.
Mjr Marek Babicz swoje zamiłowania do przesyłania danych teleinformatycznych
w pełni wykorzystał jako Szef Informatyki w Wojskowym Szpitalu w Bydgoszczy
do zdalnego wykonywania operacji medycznych. Dynamicznie rozwijały się
lokalne sieci komputerowe w 4 BR OP - kpt. Śliwoń Andrzej, 26 BR OP - ppor. Marks Zbigniew,
78 pr OP - st. chor. Konarski Andrzej i 21 brt - por. Kupiec Dariusz i w 2 Bazie
Lotniczej - Robert Ignasiak.
Coraz trudniej było mi godzić obowiązki szefa Wydziału Szkolenia WRiA
i obowiązki związane z budową tak dynamicznie rozwijającej się sieci
komputerowej. Biorąc pod uwagę fakt, że sieci lokalne zaczynały się wzajemnie komunikować,
mieliśmy do czynienia z Rozległą Siecią Komputerową 2 KOP.
[ Do spisu treści]
4. Nieetatowy Zespół Informatyków 2 KOP.
Sieć powstała i co dalej ? Sieć jak ryba wody, potrzebowała oprogramowania
użytkowego. Dowódca 2 KOP zdawał sobie sprawę z problemu. W marcu
1993 roku powierzył mi misję tworzenia zespołu informatyków, którego
głównym celem byłoby tworzenie oprogramowania użytkowego dla
wszystkich komórek organizacyjnych sztabu 2 KOP i nie tylko.
Ostatecznie, Rozkazem Dowódcy 2 KOP nr 12 z dnia 8 marca 1993 roku, zostaje
powołany „Nieetatowy Zespół Informatyków 2 KOP” (NZI) w
składzie:
- Kierownik zespołu : płk Przęzak Zbigniew
- Członkowie zespołu : mjr Mizerny Marian, ppor. Oborski Janusz i ppor. Kulbaka Remigiusz.
Kierownik i członkowie NZI zostali, tym samym rozkazem, zwolnieni do
dnia 01.10.1993 z obowiązków służbowych wynikających z zajmowanych
etatowo stanowisk i powierzono im zadanie oprogramowania Rozległej
Sieci Komputerowej Novell w ramach wdrażanego Systemu Informatycznego
Wsparcia Szkolenia i Dowodzenia 2 KOP.

Foto 7. Od lewej: mjr Marian Mizerny, płk Zbigniew Przęzak, por. Krzysztof
Wierzbicki, ppłk Arkadiusz Balwierz i mjr Włodzimierz Bień.
Kierownik NZI podlegał bezpośrednio dowódcy 2 KOP. Członkowie NZI mieli
zezwolenie na realizację zadań w czasie nie normowanym godzinami służbowymi.
Wydzielono dla NZI pomieszczenie, sprzęt komputerowy i zakupiono stosowne narzędzia programisty. Do
współpracy z NZI zobligowano oficerów i chorążych z podległych jednostek. Byli to:
- mjr Obecny Andrzej - 23 brt
- mjr Babicz Marek - 2 BRT
- kpt. Śliwoń Andrzej - 4 BR
- por. Cieszkowski Marek - 4 BR
- por. Kupiec Dariusz - 21 brt
- por. Bubicz Jarosław - 9 plm
- ppor. Kwiecień Przemysław - 2 plm
- ppor. Marks Zbigniew - 26 BR
- st. chor. Konarski Andrzej - 78 pr
Jak się później okazało, był to „strzał w dziesiątkę” dowódcy 2 KOP.
Mając tak wyśmienite warunki pracy, członkowie NZI zaczęli tworzyć
lawinowo oprogramowanie użytkowe. Po pewnym czasie w NZI nastąpiła
zmiana, na miejsce ppor. Oborskiego Janusza wszedł mjr Włodzimierz
Bień z Oddziału Dowodzenia i Automatyzacji. Od tego momentu NZI
zajmował się nie tylko oprogramowaniem „biurowym” lecz
także oprogramowaniem wspierającym dowodzenie i transmisję danych o
sytuacji powietrznej w czasie rzeczywistym.

Foto 8. Logo Nieetatowego Zespołu Informatyków 2 KOP.
Znamienne jest, że ze strony szefa sztabu 2 KOP płk Stefana Bartczaka nie miałem wsparcia w
pracy NZI. Chyba nie bardzo widział zastosowanie informatyki, w wydaniu jakim proponowałem, w pracy sztabu.
Oczywiście, jest to tylko moja subiektywna opinia. Dopiero nowy szef sztabu, płk Mieczysław
Kaczmarek, aktywnie włączył się w tematykę prac NZI i pomagał w rozwiązywaniu wielu
problemów na styku z łącznością i automatyzacją dowodzenia. Pamiętam, że jako dowódca
4 BR OP promował mocno edukację i rozwój informatyki wśród podległej sobie kadrze zawodowej.
Efekty uzyskiwane przez NZI były pozytywnie oceniane przez Dowództwo 2 KOP i każdego
roku dowódca 2 KOP przedłużał na kolejny rok swój rozkaz o zasadach
funkcjonowania NZI.
Tak więc, od 8 marca 1993 roku przestałem uczestniczyć w pracach Oddziału WRiA i tak miało
być już do końca mojej służby.
[ Do spisu treści]
5. Dowodzić na polu walki za pomocą myszki komputerowej? Czemu nie!
W dniu 22 marca 1994 roku, NZI dostaje nowe zadanie, praca badawcza. Temat:
„Przeprowadzenie badań nad systemem dowodzenia Związku Operacyjno-Taktycznego
w zakresie informatycznego wsparcia procesu dowodzenia”.
Celem badań była ocena infrastruktury informatycznej 2 KOP i sformułowanie prognozy zmian otoczenia
informatycznego w celu zapewnienia możliwości łączenia własnych
systemów informatycznych z zewnętrznymi systemami informatycznymi
(WLOP, RW) i wytypowanie listy zadań programowych zapewniających
wsparcie informacyjne procesu dowodzenia i szkolenia.
Ostatecznie,w wyniku badań, mieliśmy opracować:
- standard i strukturę bazy danych;
- koncepcję zarządzania bazami danych w węzłach komunikacyjnych w celu uzyskania
efektywnego czasu dostępu do informacji z dowolnego węzła
komunikacyjnego 2 KOP za pomocą programów komunikacyjnych;
- zestaw zadań programowych wspomagających dowodzenie i szkolenie;
- dane wejściowe do zestawu zadań programowych, będących podstawą dla
informatyków realizujących oprogramowanie Ruchomego Stanowiska
Dowodzenia 2 KOP.
W pracy badawczej, poza NZI, uczestniczyli oficerowie sztabu 2 KOP:
- ppłk Nazarewicz Henryk
- ppłk Adamiec Walenty
- ppłk Popiela Andrzej
- ppłk Fons Stefan
- ppłk Bieniecki Leszek
- ppłk Żbikowski Marian
- ppłk Skaliński Jerzy
- mjr Suchanecki Marek
- mjr Pośnik Andrzej
- mjr Urbański Maciej
- mjr Rożniakowski Janusz
- mjr Piekart Leszek
- kpt Szeląg Andrzej
i
oficerowie wybranych jednostek wojskowych 2 KOP:
- 2 BRt - płk Biernacki Zdzisław
- 9plm - kpt Kałuziński Sławomir
- 28 plm - mjr Bijata Ireneusz
- 41plm - mjr Faryniarz Ryszard
- 2 BL - ppłk Dudzikowski Janusz
- 4 BR OP - ppłk Kubiak Andrzej
- 26 BR OP - ppłk Hoderny Adam
- 78 pr - ppłk Borodziuk Tadeusz
- 2 WŁ - ppłk Baszanowski Janusz
Wymieniam tych wszystkich oficerów, bo ich praca (zakończona w październiku
1994) miała w przyszłości zaowocować w postaci dwóch ważnych
projektów opracowanych i wdrożonych do eksploatacji przez NZI:
„Projekt koncepcyjny Systemu Informatycznego Wsparcia
Dowodzenia i Szkolenia - Mikołajek KOP” i „Ruchome
Stanowisko Dowodzenia Korpusu Obrony Powietrznej”. W trakcie
trwania pracy badawczej, do NZI trafia kolejny programista, por.
Krzysztof Wierzbicki. Specjalizuje się w obsłudze systemu
operacyjnego Open VMS.
Po zakończeniu pracy badawczej na pierwszy ogień trafił temat „Ruchome
Stanowisko Dowodzenia Korpusu Obrony Powietrznej”. Stanowisko
zostało opracowane na bazie Lokalnej Sieci Komputerowej umieszczonej
na wozach dowodzenia. Lokalna Sieć Komputerowa była połączona z
Połączonymi Stanowiskami Dowodzenia w rejonie oddziaływania 2 KOP.
Dowódca 2 KOP posiadał aktualną informację o sytuacji powietrznej i
wiele programów wspierających proces podejmowania decyzji z punktu
widzenia szefa Wojsk Lotniczych i szefa Wojsk Rakietowych i
Artylerii.

Foto 9. Od lewej: mjr Marian Mizerny, mjr Marek Babicz, płk Zbigniew Przęzak i mjr Włodzimierz Bień.
Pierwszy chrzest bojowy Ruchome Stanowisko Dowodzenia przeszło podczas
ćwiczenia KARAT-95 na poligonie w Ustce. Stanowisko zdało bojowy
egzamin. Po części merytorycznej ćwiczenia, Szef Sztabu Wojska
Polskiego i przybyli także z zagranicy goście, mieli okazję zobaczyć
stanowisko zobrazowania sytuacji powietrznej opracowane przez NZI. Na
zorganizowanej w wielkim wojskowym namiocie specjalnej wystawie
osiągnięć technicznych Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej,
Marynarki Wojennej RP i Szefostwa Wojsk Łączności i Informatyki SG
WP, generalska delegacja spędziła ponad pół godziny. Zamiast
planowanych 10 minut. Zainteresowanie przeszło wszelkie oczekiwanie.
Gen. bryg. Witold Cieslewski, szef Wojsk Łączności i Informatyki SG
WP był wyraźnie zadowolony i gratulował sukcesu NZI 2 KOP. Atmosferę
tamtych dni świetnie przedstawił w swoim artykule Artur Goławski p.t.
„Informatycy do boju ! - Z komputerem w ... ogniu i kurzu”
- Polska Zbrojna nr 120/1995.
Kolejny sukces to pokaz pracy bojowej na bazie Ruchomego Stanowiska Dowodzenia KOP
podczas szkolenia kierowniczej kadry Sił Zbrojnych w Drawsku (słynny
obiad i prezydent Wałęsa). Z tym pokazem wiąże się mała
anegdota. Przed pokazem pracy bojowej, lustracji RSD KOP dokonuje
wysokiej rangi oficer Sztabu Generalnego. Po zakończeniu pracy
bojowej stwierdza: „Panowie! Tu nic się nie dzieje! Tylko
cisza i klikanie myszek komputerowych! Co to za praca bojowa!
Zróbcie coś!”. Szefem sztabu 2 KOP był wtedy płk Mieczysław
Kaczmarek. Podjął szybko decyzję: „Każde kliknięcie myszki
potwierdzać głosem w formie komendy lub propozycji działań dla
dowódcy 2 KOP”. Tym razem praca bojowa lustrującemu oficerowi
Sztabu Generalnego podobała się. Zostaliśmy dopuszczeni do pokazu.
Szef Sztabu Generalnego przyglądał się w skupieniu pracy bojowej. Na koniec
połączył się telefonicznie z Połączonym Stanowiskiem Dowodzenia w
Słupsku i zweryfikował wyświetlaną na ekranach monitorów sytuację
powietrzną. Dane były prawdziwe. Dowódca 2 KOP przyjął gratulację, a
nam, członkom NZI urosły skrzydła do dalszej roboty.
W 1996 roku Sztab Generalny Wojska Polskiego ogłasza konkurs na „Informatyczne
Stanowisko Dowodzenia szczebla Taktyczno-Operacyjnego”.
Zgłaszamy nasze rozwiązanie do konkursu i ... zdobywamy I miejsce w
Wojsku Polskim.
Dla porządku dodam, że autorem programów do zobrazowania sytuacji powietrznej
był mjr Włodzimierz Bień, autorem systemu zbioru meldunków z tak zwanej linii
meldowania był mjr Marian Mizerny i autorem systemu wsparcia
procesu wypracowania decyzji przez szefa Wojsk Lotniczych i
szefa WRiA oraz zobrazowaniem sytuacji meteorologicznej
zajmowałem się osobiście. Przy pracy nad systemem zobrazowania sytuacji
meteorologicznej, dzielnie pomagał mi jako konsultant, ppłk Stanisław Różański - szef meteo 2 KOP.
O pracach NZI jest coraz głośniej. Z Dowództwa WLOP docierają niepokojące informacje.
Szef Oddziału Dowodzenia i Automatyzacji WLOP ma zastrzeżenia co do
funkcjonowania NZI. Znalazł na to lekarstwo płk Mieczysław Kaczmarek.
Zaprosił Szefa Oddziału Dowodzenia i Automatyzacji WLOP do
Bydgoszczy na pokaz funkcjonowania Systemu Informatycznego 2 KOP.
Zaproszenie zostało przyjęte i do Bydgoszczy wraz z Szefem Oddziału
Dowodzenia i Automatyzacji WLOP, przybyło około 10 oficerów z
Oddziału Dowodzenia i Automatyzacji WLOP, Centrum Informatyki WLOP i
Zakładu Informatyki WLOP z Poznania. Nastawienie gości było na
początku pokazu dość wrogie. Na koniec pokazu pojawiły się pretensje,
że nic nie wiedziano do tej pory o zakresie prac nad systemem
informatycznym 2 KOP i ostatecznie zebraliśmy gratulację za kawał
dobrej roboty i ... zostaliśmy zaproszeni do współpracy nad Systemem
Informatycznym „Mikołajek” KOP. Zaproszenie zostało
przyjęte. Praca wykonana i zgłoszona jako projekt racjonalizatorski
na szczeblu Wojska Polskiego. Efekt ? II miejsce wśród najlepszych
wynalazców i racjonalizatorów Wojska Polskiego w 1998 roku.
NZI uzyskał patenty w postaci postanowień w sprawie projektów na tematy takie jak:
- „Transmisja danych o sytuacji powietrznej do odległej lokalnej sieci
komputerowej przy zastosowaniu mikrokomputera i modemu”-28.04.1994;
- „Zasady obsługi replikowanych, automatycznych i hierarchicznych baz danych w
SI Mikołajek 2 KOP”-02.04.1997;
- „System analizy i zobrazowania sytuacji metrologicznej na podstawie depesz
AAXX_ w SI Mikołajek 2 KOP”-30.05.1997;
|
|
Foto 10. Dowódca WLOP gen. bryg. Jerzy Gotowała. |
Podczas jednych z ćwiczeń sztabowych z udziałem Dowódcy WLOP gen. bryg. Jerzego
Gotowały, odbyła się prezentacja dorobku NZI. Gen. bryg. Jerzy Gotowała był po wizycie
w Stanach Zjednoczonych. Miał tam okazję zapoznać się z wojskowymi systemami informatycznymi.
Na koniec prezentacji stwierdził, że poziom naszych prac nie odbiega od opracowań w
Stanach Zjednoczonych. W wielu obszarach, nasze opracowania są bardziej intuicyjne.
To były dla nas bardzo budujące oceny i opinie.
Pisząc o tym wydarzeniu,
wracam myślami do Ustki, do ćwiczenia "Karat-95".
To było dla mnie wyjątkowe przeżycie. Miałem okazje zobaczyć Dowódcę WLOP gen. bryg.
Stanisława Gotowałę podczas dowodzenia ćwiczeniem o bardzo złożonej tematyce. Widziałem
realne działania lotnictwa myśliwskiego i wojsk rakietowych we wspólnej strefie działań bojowych
z użyciem środków ogniowych. Ćwiczenie to wymagało wysokiego kunsztu i odwagi w podejmowaniu decyzji
Dowódcy WLOP i wprost zegarmistrzowskiej dokładności podczas realizacji zadań bojowych przez
żołnierzy jednostek wojsk lotniczych, rakietowców i wojsk radiotechnicznych. Myślałem wtedy,
jeżeli mamy takich dowódców, można spokojnie spać.
[ Do spisu treści]
6. Restrukturyzacja Sił Zbrojnych. Czas do cywila.
Sukcesy osiągane przez NZI dawały ogromną satysfakcję z pracy i dopingowały
do jeszcze wydajniejszej pracy. Szef Oddziału Dowodzenia i
Automatyzacji WLOP włączył NZI do swoich zamierzeń w planowaniach
rocznych. Uczestniczyłem w odprawach i szkoleniach specjalistów
Centrum Informatyki WLOP, Zakładu Informatyki WLOP i innych ośrodków
skupiających specjalistów z zakresu informatyki, i automatyzacji
dowodzenia.
Nasz NZI był jednak nieetatowym zespołem. Planowane zmiany restrukturyzacyjne
sztabu 2 KOP obejmowały, niestety, także członków NZI. W planie było
powołanie Wydziału Informatyki 2 KOP. Etaty były takie jakie były.
Nie pasowały do zajmowanych stanowisk przez członków NZI.

Foto 11. Pożegnanie z bronią. Od lewej: chor. Dariusz Szpakowski, płk Tadeusz Lewandowski, gen. bryg. Janusz
Konieczny, chor. Adam Przęzak, płk Zbigniew Przęzak i płk Mieczysław Kaczmarek.
W tej sytuacji 08.08.1997 podjąłem decyzję o wypowiedzeniu stosunku służbowego zawodowej
służby wojskowej. W życiu osobistym nastąpiła także poważna zmiana, 08.11.1997 wstąpiłem
ponownie w związek małżeński, z Krystyną Rutkowską.
Mjr Marian Mizerny, nie mając dalszych perspektyw na zajmowanym stanowisku etatowym, odszedł do
pracy w kryptografii wojskowej do Warszawy. Ppor. Remigiusz Kulbaka został administratorem w
Wojskowym Szpitalu w Bydgoszczy, ppłk Włodzimierz Bień został szefem nowo powstałego Wydziału
Informatyki 2 KOP, kpt. Krzysztof Wierzbicki został oficerem Wydziału Informatyki 2 KOP. Okazało się
jednak, że Wydział Informatyki nie przetrwa próby czasu. W kolejnych planach restrukturyzacyjnych miał
być zlikwidowany. Eksploatacja Lokalnej Sieci Komputerowej została powierzona 2 Węzłowi Łączności.
Administratorem LSK 2 KOP został chor. Dariusz Szpakowski. W 2 Bazie Lotniczej administrowaniem LSK zajął
się pracownik wojska Robert Ignasiak.
W dniu 29.04.1998 ostatni raz spotykamy się w gronie byłych członków NZI, przełożonych i
współpracowników na uroczystym obiedzie z okazji pożegnania z bronią. Wcześniej miały miejsce
oficjalne uroczystości związane z zakończeniem służby wojskowej. Pożegnanie odchodzących do
rezerwy z udziałem całej kadry sztabu 2 KOP i ceremonia pożegnania z bronią w Sali Tradycji 2 KOP.
Podczas wspomnianego uroczystego obiadu w dniu 29.04.1998 odbyła się wyjątkowa ceremonia
o charakterze osobistym i rodzinnym. Nastąpiło faktyczne przekazanie broni, kordzika
oficerskiego, który służył mi od promocji oficerskiej, mojemu synowi chor. Adamowi Przęzak (na
dzień 03.10.2005 porucznik Wojska Polskiego). Ceremonię przekazania broni celebrował dowódca
2 KOP gen. bryg. Janusz Konieczny w asyście szefa sztabu 2 KOP płk Mieczysława Kaczmarka,
szefa Oddziału WRiA płk Mariana Deringa, dowódcy 2 Węzła Łączności płk Tadeusza Lewandowskiego i zaproszonych gości.

Foto 12. Ostatni wpis do Księgi pamiątkowej w Sali Tradycji 2 KOP i oficjalnie jestem oficerem rezerwy.
Na mocy Decyzji MON Janusza Onyszkiewicza nr PF 331 z dnia 27.11.1997, z dniem 30.04.1998 zostałem
zwolniony z zawodowej służby wojskowej i przeniesiony do rezerwy.
[ Do spisu treści]
8. Dokumenty, wydarzenia i fotografie....
8.1. Ćwiczenia "OCELOT - 99"
widziane obiektywem Zbigniewa Rajmanna.
W
maju 1999 roku odbyły się pierwsze międzynarodowe ćwiczenia wojskowe, pod
kryptonimem „Ocelot – 99”, zorganizowane przez Polskę jako członka
NATO.
Ćwiczenia odbywały się w północno - zachodniej Polsce oraz na środkowym
wybrzeżu. Celem ćwiczeń było przygotowanie dowództw i sztabów WLOP do
planowania i organizacji przyjęcia sojuszniczych sił wzmocnienia w okresie
zagrożenia konfliktem lokalnym, osłony oraz wsparcia wojsk w ramach wypełniania
misji sojuszniczej, a także doskonalenie współdziałania w realizacji zadań
"wymuszania" i "utrzymania" pokoju w trakcie operacji
pokojowej. Podczas ćwiczeń stosowano procedury obowiązujące w NATO.
Wyjątkowość ćwiczenia "Ocelot `99" wynikała z tematyki ćwiczeń
oraz ich skali. W ćwiczeniach wzięły udział siły i środki Marynarki
Wojennej RP, Wojsk Lądowych oraz Sił Powietrznych innych państw NATO (Czech,
Francji i Niemiec). Obok polskich i czeskich samolotów typu Mig 29, Mig 23 i
Mig 21 oraz Su-22 w ćwiczeniach użyte zostały francuskie Mirage 2000 i
niemieckie Tornado. Samoloty te tworzyły "powietrzną ochronę strefy
wymuszonego pokoju". Ćwiczenia sił powietrznych połączono z odbywającymi
się na Bałtyku manewrami marynarki pod kryptonimem "Pirania" - najważniejszymi
tegorocznymi ćwiczeniami operacyjno-taktycznymi Marynarki Wojennej RP. Wzięło
w nich udział około 30 okrętów bojowych, specjalnych, zabezpieczenia i
pomocniczych. Towarzyszyły im śmigłowce i samoloty Marynarki Wojennej RP.
Marynarze z oddziałów lądowych zapewniali systemy obserwacji i łączności
oraz zabezpieczali porty.
Dowódcą strony tzw. Niebieskich był gen. bryg. pil. Janusz Konieczny, dowódcą
Międzynarodowego Skrzydła Lotniczego – płk dypl. pil. Zbigniew
Bielewicz, a Międzynarodowym Skrzydłem Rakietowym dowodził płk dypl.
Zbigniew Parol.
W dniu 27 maja 1999 roku prezydent RP - zwierzchnik Sił Zbrojnych Aleksander
Kwaśniewski obserwował na poligonie w Wicku Morskim przebieg ćwiczeń
"Ocelot 99". Po obejrzeniu ćwiczeń prezydent Aleksander Kwaśniewski,
zwracając się do uczestników podkreślił, iż są to pierwsze na tak dużą
skalę ćwiczenia wojskowe po wejściu Polski do Paktu Północnoatlantyckiego.
Prezydent podziękował żołnierzom za ich dobre przygotowanie i sprawność w
wykonywaniu zadań. Zwierzchnik Sił Zbrojnych RP uznał, że pierwsze międzynarodowe
manewry zorganizowane przez Polskę jako członka NATO pokazały, iż nasze
wojsko nie ustępuje innym armiom Sojuszu i potrafi z nimi współdziałać.
Dla sympatyków WRiA mam ciekawy zbiór zdjęć, dotychczas nie
publikowanych. Autorem zdjęć jest st. chor. Zbigniew Rajmann, służący w 2
Bazie Lotniczej w Bydgoszczy i zawodowo zajmujący się fotografią.
[ Do spisu treści]
8.2. 50-lecie 2 KOP i jego rozwiązanie.
Ten wyjątkowy jubileusz, 50 lat 2. Korpusu Obrony Powietrznej, cieszy i jednocześnie smuci.
Od 16 czerwca 2007 nie ma na mapie jednostek Wojska Polskiego 2. Korpusu Obrony Powietrznej.
O historii 2 KOP nie będę wspominał, bo jest w innej części "Wspomnień..".
Uroczystość 50-lecia powstania 2. Korpusu Obrony Powietrznej, odbyła się 15 czerwca 2007 roku w
Bydgoszczy z udziałem przedstawicieli Sił Powietrznych, władz miasta, przedstawicieli
zaprzyjaźnionych jednostek Wojsk Lądowych, duchowieństwa, kadry zawodowej i pracowników
wojska, zaproszonych gości, w tym byłych dowódców Korpusu i oficerów rezerwy.
Więcej o przebiegu uroczystości opowie: Foto-reportaż.
[ Do spisu treści]
8.3. Fotografie ...

Foto 15. Dowództwo 2. KOP podczas ćwiczenia ARGON–76. Na zdjęciu od lewej:
płk (brak danych),
płk pil.Jerzy Rakowski – szef sztabu 2. KOP, gen. bryg. pil. Władysław Hermaszewski – dowódca 2. KOP,
płk Waldemar Łukaszewicz – z–ca ds. politycznych, płk Mieczysław Wasąg –
szef Oddziału WRiA i płk Ryszard Sajdak – dowódca 2. BRt.

Foto 16. Rok 1969, oficerowie Oddziału WRiA 2. KOP i Dowódca 4. BR OP. Na zdjęciu od lewej:
płk Feliks Jachnicki – dowódca 4. BR OP, płk Zbigniew Olejnik – szef Wydziału
Szkolenia z–ca szefa Oddziału WRiA,
płk Stanisław Diduszko – szef Oddziału WRiA,
płk Zdzisław Tołłoczko – główny inżynier – szef Wydziału Technicznego
Oddziału WRiA i płk Zdzisław Biernacki – inżynier Wydziału Technicznego Oddziału WRiA.
Foto.: Archiwum Zdziaław Tołłoczko.

Foto 17. Rok 1990, oficerowie Oddziału WRiA 2. KOP. Na zdjęciu od lewej: płk Mieczysław Wasąg,
płk Zdzisław Tołłoczko, płk Stanisław Diduszko, ppłk Jan Niewiński i płk Stefan Bartczak – szef sztabu 2. KOP od 1982 roku. Foto.: Archiwum Zdziaław Tołłoczko.
[ Do spisu treści]
8.4. Medale pamiątkowe.
Medale pamiątkowe i okolicznościowe są szczególnymi pamiątkami w zbiorach żołnierzy.
Poniżej Medal Pamiątkowy 2 KOP i akt jego nadania, ze zbioru płk. rez. Jerzego Kufla.

Foto 18. Medal Pamiątkowy 2 KOP.

Foto 19. Akt nadania Medalu Pamiątkowego 2 KOP.
[ Do spisu treści]
* W części dotyczącej historii 2 KOP wykorzystano obszerne fragmenty materiałów
opracowanych przez mjr. rez. Wiesława Sztabowicza, uzupełnione o spostrzeżenia autora niniejszego artykułu.